Kolumny Dynavoice Definition DF-8

Sty 25, 2015

Index

Trudno w to uwierzyć, ale te kosztujące 3,5 tysiąca złotych kolumny szwedzkiego producenta stoją na szczycie jego oferty. Pod względem dynamicznym nie dają rywalom żadnych szans.

Dystrybutor: Audio System, www.audiosystem.com.pl
Cena (za parę): 3500 zł
Dostępne wykończenia: czarna lub jasnobrązowa okleina winylowa symulująca drewno, front i tył lakierowany na wysoki połysk w kolorze czarnym

Tekst: Marek Lacki | Zdjęcia: Filip Kulpa

audioklan 26072018 421x71

 

 



W związku z niezamierzonym przez redakcję, omyłkowo opublikowanym w recenzji kolumn Dynavoice DF-8 opisem brzmienia pochodzącym z modelu DF-6, publikujemy poprawioną wersję recenzji kolumn Dynavoice DF-8 opublikowanej w wydaniu styczniowym (AV 1/2015). Wszystkich Czytelników bardzo przepraszamy za ten bezprecedensowy błąd.

Dynavoice Definition DF-8

DynavoiceDF8DF8 są to kolumny niemal identyczne jak te, opisywane już kilka miesięcy temu, ale nieco mniejsze DF6. Podobnie jak one, „ósemki” są bas-refleksami z dwoma otworami o niespotykanie dużej średnicy. Jeden znajduje się na górze tylnej ścianki, drugi – na spodzie przedniej. Ujścia portów, wykonane z tworzywa, są dobrze wyprofilowane. Tylny port jest domyślnie zamknięty gąbką.

Tym, co zdecydowanie wyróżnia DF8 na tle rywali, są niespotykanie duże w tej klasie kolumn głośniki basowe – dwie jednostki o średnicy 8 cali (20 cm) – analogicznie jak w dużo większych i 4 razy droższych Heco New Statement, recenzowanych na sąsiednich stronach. Woofery pracują we wspólnej komorze, razem z nietypowym, bo hybrydowym, tweeterem. Głośnik średniotonowy ma własną komorę zamkniętą.

Woofery i przetwornik średniotonowy są podobnej konstrukcji mechanicznej. Wykorzystują twarde membrany z kompozytu na bazie plecionki z włókna kewlarowego (aramid), mało podatne zawieszenia i odlewane kosze. Analogicznie jak w DF6, są dwa, a nie jeden tweeter. W rzeczy samej mamy do czynienia ze zintegrowanym hybrydowym modułem wysokotonowym, w którym niższą część pasma (do ok. 13 kHz) obsługuje niestandardowo duża kopułka tekstylna, zaś najwyższa oktawa akustyczna i częstotliwości ponadakustyczne to już domena wstęgi.

Zwrotnicę zintegrowano z gniazdami głośnikowymi, które znalazły się dość wysoko nad podłogą, co jest niewygodne ze względu na zwisające przewody głośnikowe. Elementy rozdzielono na trzy części, w tym na dwie płytki rozmieszczone piętrowo. Znajdują się tam wyłącznie rezystory cermetowe (4), przy czym dwa z nich, które umieszczono poza płytkami, służą do regulacji poziomu wysokich tonów. Tę czynność wykonuje się poprzez przełożenie zewnętrznej zwory w odpowiednio oznaczone dziurki. Można wybrać jedno z czterech ustawień: 0, -2, +2 i +4 dB. W teście było to oczywiście 0 dB. Jak pokazał test modelu DF6, nie jest to bynajmniej ustawienie liniowe (góra jest silnie podbita). Prócz tego w zwrotnicy jest pięć kondensatorów, ale tylko dwa są polipropylenowe. Spośród trzech cewek, jedna jest powietrzna. Ogólnie rzecz biorąc, komponenty są dość prymitywne, ale gdy weźmiemy pod uwagę wielkość kolumn, zastosowane głośniki oraz cenę całości, trudno czynić z tego jakiś poważny zarzut.

Obudowa jest mimo wszystko solidna. Wykonano ją z 18-mm płyt MDF tworzących boczne ścianki. Front i tył składają się z dwóch warstw o łącznej grubości 33 mm. Wewnętrzna ma 15 mm, zewnętrzna – lakierowana na wysoki połysk – 18 mm. Wewnątrz skrzyń znajdują się cztery poziome wieńce wzmacniające. Wnętrze wytłumiono fizeliną. W komorze głośnika średniotonowego fizelina jest tylko na tylnej ściance.

Obudowy mają zintegrowane cokoły oraz gniazda na kolce. Tak jak w modelu DF6, tak i w tym kolców nie ma na wyposażeniu – trzeba (można) je dokupić oddzielnie. Okleina pokrywająca boczne powierzchnie ścianek jest sztuczna, ale znów – przy tych gabarytach i cenie nie było innego wyjścia. Wypada podkreślić fakt, że DF8 prezentują się naprawdę nieźle.

 

 


Prev Next »

Zaloguj się, by skomentować

Kontakt z redakcją