JBL Studio 290

Wrz 10, 2015

Index

JBL-e Studio 280 zrobiły na nas wielkie wrażenie – do tego stopnia, że kupiliśmy je do redakcji. Czy większy model 290 – zarazem największy w serii Studio 2 – jest równie udany?

Dystrybutor: Suport, www.jbl.com.pl
Cena (za parę): 3598 zł za parę

Tekst i zdjęcia: Filip Kulpa

audioklan 14062018 421x71

 

 


Granie z rozmachem

JBL Studio 290 aaa

Od wielu lat producenci zestawów głośnikowych podporządkowują się trendowi zmniejszania głośników niskotonowych. W latach 70. woofer o średnicy 12 czy nawet 15 cali nie był niczym nadzwyczajnym, a dziś – gdy już w ogóle zostanie zastosowany (nie mówię tu o subwooferach) – to najczęściej mamy wtedy do czynienia z horrendalnie drogimi konstrukcjami high-end.

W przypadku zestawów głośnikowych średniej klasy prym wiodą głośniki o średnicy 6–7 cali (165–180 mm), a nierzadko nawet mniejsze – 5,5-calowe (130–140 mm). Jak się nietrudno domyślić, ta tendencja jest podyktowana względami natury estetycznej, a nie technicznej. Ludzie preferują wąskie, zgrabne kolumny, a nie szerokie, nieustawne kolubryny, o czym producenci zestawów głośnikowych doskonale wiedzą.

Konsekwencji stosowania zmniejszonych głośników niskotonowych nie trzeba szczegółowo tłumaczyć. To oczywisty kompromis. Nawet jeśli za dobrą monetę przyjmiemy zapewnienia konstruktorów, że odpowiednia konstrukcja napędu i zawieszenia małego woofera pozwala mu zapewniać analogiczne przemieszczenie objętościowe (powierzchnia membrany przemnożona przez amplitudę wychylenia) jak większy głośnik, to jednak jest to prawda głównie w teorii, bo takie głośniki są bardziej skomplikowane konstrukcyjnie, a przez to droższe niż większy i znacznie tańszy woofer. I tak wracamy do punktu wyjścia, bo wygląd wyglądem, lecz koszty są jeszcze ważniejsze. Otrzymujemy więc mniejsze głośniki zestrojone tak, by udawały większe. Oczywiście nie zawsze, lecz na ogół właśnie tak to wygląda. 

Koniec końców, 8-calowe głośniki niskotonowe w kolumnie trójdrożnej występują w drogich zestawach głośnikowych. Z jednej strony wymuszają one już zastosowanie skrzynek o sporych gabarytach, z drugiej – większość typowych pomieszczeń i zastosowań nie uzasadnia konieczności zapewnienia na tyle dużego potencjału dynamicznego, żeby używanie tak dużych głośników było konieczne. Zachodzi tu pełna analogia do świata motoryzacji, w którym panuje dziś moda na downsizing – tendencja do zastępowania dużych, 6- i 8-, a nawet 4-cylindrowych silników wolnossących małymi doładowanymi jednostkami o 4 lub 3 cylindrach i pojemności (grubo) poniżej 2 litrów. Osiągi zapewniają te same, nawet lepsze niż większe, starsze silniki, a jednak… nie jest to jedno i to samo.

Wróćmy jednak do świata hi-fi. Duże woofery zaczynają dzielić los dinozaurów, lecz na szczęście bywają wyjątki – modele takie jak seria Studio marki JBL czy też testowane niedawno zestawy głośnikowe szwedzkiej firmy Dynavoice. Okazuje się, że niska cena i duże woofery – w dodatku nie jeden, bo aż dwa na kanał – mogą występować jednocześnie i, co więcej, nie oznacza to marnej jakości dźwięku. W przeszłości udowodniła to stara seria Northridge (JBL), a ostatnio także kolumny szwedzkiej firmy Dynavoice – testowany niedawno model DF-8.

JBL-e Studio 290 to kolejny reprezentant tej rzadkiej, niemodnej już dziś koncepcji. Sprawdźmy, co potrafi?


Prev Next »

Zaloguj się, by skomentować

Wybierz dział

Aktualnie w testach

  • House of Marley Stir It Up
  • McIntosh MC252
  • NuPrime CDT-8 Pro
  • Transrotor Massimo TMD
  • NAD C316BEE V2
  • D'Agostino Progression Stereo
  • Relacja z wystawy High-End 2018 w Monachium

Ranking urządzeń

ranking

Polecane strony

Kontakt z redakcją