Denon CEOL N10

Sty 25, 2020

Współczesny minisystem musi mieć streaming, pracować w systemie multiroom i oferować opcję sterowania głosem. Przyda się też czytnik CD. Do tego wszystkiego powinien być ładny i niekoniecznie srebrny. Wszystkie te warunki spełnia Denon CEOL N10.

Dystrybutor: Horn Distribution, www.salonydenon.pl
Cena: 2295 zł
Dostępne wykończenia: białe, szare, czarne

Tekst: Michał Sommerfeld, Filip Kulpa | Zdjęcia: AV, Denon

Artykuł pochodzi z Audio-Video 1-2/2019

audioklan 421x71 13122019

 

 


Zestaw mini Denon CEOL N10

TEST

 Denon Ceol N10

CEOL to nazwa, która już kilka lat temu zagościła w katalogu Denona. Model N9 był próbą odejścia producenta od schematu metalowych obudów w kolorze srebrnym bądź czarnym. Nowe mini Denona, oznaczone kodem N10, wygląda dość podobnie do poprzednika (biała, wyoblona obudowa z tworzywa), wnosi jednak szereg możliwości niedostępnych w poprzedniej generacji. Od tamtego czasu platforma sieciowa HEOS zdążyła już dojrzeć i stać się groźną konkurencją dla MusicCasta Yamahy.

 

Funkcjonalność i obsługa

RCD-N10, czyli jednostka centralna, w tym systemie o dość nietypowej szerokości 280 mm integruje w sobie odtwarzacz CD (którego szuflady w pierwszej chwili można nie dojrzeć), wzmacniacz, tuner radiowy FM/AM (szkoda, że bez DAB) oraz funkcjonalny streamer z wbudowaną obsługą sporej grupy najważniejszych serwisów (Spotify, Tidal, Deezer, Amazon Music), a także tych bardziej niszowych, jak Soundcloud. Praca w lokalnej sieci obejmuje protokół UPnP (dyski sieciowe i serwery) oraz AirPlay 2. Do YouTube’a przyda się z kolei Bluetooth – szkoda jednak, że w specyfikacji 3.0 z profilem A2DP (bez aptX). Do RCD-N10 możemy podłączyć jedno źródło sygnału analogowego, dwa cyfrowego (np. telewizor, odtwarzacz Blu-ray) oraz pendrive lub dysk twardy z plikami muzycznymi – także tymi o jakości hi-res (włącznie z DSD64). Do CEOL-a podłączymy także subwoofer aktywny oraz słuchawki.

W odróżnieniu od PianoCraftów, Denon zapewnia odczyt bez przerw (gapless) w odniesieniu do plików dwóch najpopularniejszych formatów bezstratnych – FLAC i WAVE, jak również formatu DSD. Niestety, tak jak inne modele Denona i Marantza, N10 nie odtwarza plików formatu AIFF. Dotyczy to zarówno portu USB na czołówce, jak i strumieniowania sieciowego. Odczyt z 2,5-calowego dysku HDD Toshiba) okazał się nieco problematyczny. Po pierwsze, nie działało wyszukiwanie po wykonawcy (pusty zbiór wyszukiwania); po drugie, w trybie przeglądania po albumie, Denon miał problem z indeksowaniem dużej bazy albumów (około 1000). Gdy już nawet udało mu się ją wczytać, to nie było możliwości przyspieszenia szukania po literach. Przewijanie tysiąca pozycji, by dotrzeć na przykład do Yello to mało wygodna opcja. Z kolei szukanie po folderach powodowało inny błąd – odtwarzanie części albumów w niewłaściwej kolejności oraz „niewidzenie” okładek. W trybie szukania po katalogach Denon generalnie nie widzi metadanych. Inną dziwną przypadłością było niezauważanie części plików (albumów) w formacie DSD. Te same albumy/pliki na dysku NAS Synology były odtwarzane bezproblemowo… Jak widać, zdecydowanie warto zainwestować w (droższy) NAS niż tańszy przenośny dysk HDD.

denon ceol rcd-n10 top pilot

Organiczny wyświetlacz jest ten sam co w Marantzach – bardzo czytelny. Podświetlane w chwili dotyku przyciski na górnej ściance to fajny pomysł. Pochwały za wygodny pilot.

 

Reklamowanym przez producenta atutem N10 jest kompatybilność z funkcją asystenta głosowego Amazon Alexa (w ramach aplikacji sterującej HEOS). Do podstawowej obsługi wystarczy wówczas któreś z urządzeń nasłuchujących mowę od Amazona (Echo, Echo Dot etc.), by móc sterować odtwarzaniem muzyki. Należy sobie jednak zdawać sprawę, że rozwiązanie to, jakkolwiek ciekawe i dla typowego użytkownika przydatne, ma swoje ograniczenia w zakresie zrozumiałości bardziej zaawansowanych i długich komunikatów. Ale raczej nie dla melomanów stworzono ten system. Ponadto komendy trzeba wypowiadać w języku angielskim.

Istotnym aspektem oceny każdego systemu sieciowego jest łatwość jego obsługi i konfiguracji. Rozwiązanie z chwilowym hotspotem Wi-Fi jest całkiem wygodne i uniwersalne. Ja poszedłem na łatwiznę: połączyłem sieć przewodowo (LAN) i po chwili aplikacja HEOS na moim telefonie odnalazła urządzenie w sieci. Do obsługi aplikacji trzeba założyć konto w serwisie o tej samej nazwie, co wymaga podania adresu e-mail – pytanie, po co? MusicCast nie wymaga żadnej rejestracji. Później jest już, na szczęście, z górki. Aplikacja HEOS działa szybko, stabilnie i nie sprawia kłopotów. Poza tym jest ładnie zaprojektowana – tu zdobywa mój głos. W przypadku N10 istnieje możliwość włączenia tajemniczej funkcji Speaker Optimization (preset korekcji EQ), podbicia basu i włączenia trybu Direct, który omija wszelkie regulacje. Najrozsądniej korzystać z tego ostatniego.

 

 

Budowa

Obudowa RCD-N10 jest z zewnątrz niemal w całości wykonana z plastiku. Nie da się jednak zaprzeczyć, że estetyka i wygląd są mocnymi atutami CEOL-a. Czytelny wyświetlacz organiczny też jest niczego sobie – pozwala na sprawną obsługę za pomovą pilota. Plusem jest również doskonale działający panel dotykowy na górnej pokrywie – szybko i prawidłowo „łapie” palec, a nawet potwierdza naciśnięcie przycisku podświetleniem. Niezrozumiałą oszczędnością są sprężynkowe terminale głośnikowe przystosowane jedynie do gołych przewodów.

denon ceol rcd n10 gniazda

Do CEOL-a podłączymy aż trzy źródła sygnału i subwoofer aktywny.

 

Spód, tył i wewnętrzna osłona płytki z elektroniką są metalowe. Ta ostatnia okazuje się niezbędna w przypadku urządzenia z plastikową obudową – musi ekranować zakłócenia pochodzące z urządzenia, by mogło ono spełnić normy emisji promieniowania elektromagnetycznego. Głównymi źródłami promieniowania są tutaj impulsowa końcówka mocy i impulsowy zasilacz. Sama scalona końcówka mocy to najprawdopodobniej układ Texas Instruments, często występujący w urządzeniach Sound United (D&M). Producent podaje, najwyraźniej dość optymistycznie, moc na poziomie 65 W na kanał. Tymczasem znamionowy pobór mocy całego urządzenia wynosi 55 W.

CEOL N10 jest sprzedawany zarówno jako sama jednostka, jak też w komplecie z dedykowanymi głośnikami SC-N10 – prostą dwudrożną konstrukcją na bazie 12-cm głośnika nisko-średniotonowego i 3-cm wysokotonowego. Nominalna dopłata za kolumny wynosi 500 zł, co jest kwotą „do zastanowienia się”, jednak mając na uwadze aktualną (w chwili pisania tekstu) promocję dystrybutora, stopniała ona do zaledwie 104 zł. Dlatego uznaliśmy, że warto przetestować komplet.

 

 

Brzmienie

Przed testem dystrybutor namawiał nas do przetestowania RCD-N10 w połączeniu z jakimiś porządnymi kolumnami. Jakkolwiek takie połączenie działa, to jednak „nie ma sensu przepłacać". Elektronika CEOL-a została zaprojektowana z myślą o dedykowanych głośnikach. Jej jasny i lekki charakter może jednak pasować do ciepło i okrągło brzmiących głośników, co pokazało zestawienie z Castlami Richmond 3.

denon ceol n10 white

Maskownica jest niestety niezdejmowalna – ot, taka oszczędność.

 

Największą zaletą firmowego zestawu jest średnica o ładnej, naturalnej barwie. Wokale, szczególnie żeńskie, oraz instrumenty strunowe brzmią bardzo dobrze. Dotyczy to zarówno płyt, jak i strumieniowania z Tidala – Denon jest bardzo łagodny dla nagrań. Łagodzi on nieprzyjemne fragmenty, a wszechobecna kompresja nie daje się we znaki. Widać ewidentnie, że został on zestrojony dla popularnego klienta, który słucha wszelkiej muzyki, niekoniecznie tej audiofilskiej. Siła prezentacji skupia się na średnicy, a także jej połączeniu z wyższym basem, które dominują nad łagodną, przygaszoną górą. Próbowałem wydusić z niej trochę pazura podczas eksperymentów z korekcją barwy, ale wiele to nie dało. Taki jej urok, ale dzięki temu nie ma zgrzytu. Choć gdy podłączy się znacznie lepsze zestawy głośnikowe, sprawy przyjmują nieco inny obrót…

Charakter basu wynika ze strojenia firmowych głośników SC-N10, które za cenę lepszego rozciągnięcia z tych małych obudów powodują mocne podbicie wyższego basu. Całość składa się w dźwięk efektowny, o szerokiej, acz płytkiej scenie muzycznej. Ilość basu na pierwszy rzut ucha potrafi zaskoczyć, ale dosyć szybko dostrzega się kompromis, na jaki poszli inżynierowie japońskiej firmy.

denon ceol sc-n10 gniazda

Do zacisków głośnikowych pasują tylko gołe kable o maksymalnym przekroju ok. 1,5 mm2.

 

O dziwo, dźwięk z płyt CD brzmiał w sposób lepiej zarysowany, bardziej kontrolowany od streamingu z Tidala i lokalnych plików, ale to akurat typowa cecha urządzeń w tej klasie (i nie tylko). W połączeniu z Castle'ami poprawie uległa barwa i przestrzeń w dźwięku. Znacznie lepiej odrywał się on od kolumn. Zmiana wyszła też na plus niskim tonom – bas stracił górkę i zabrzmiał bardziej liniowo i naturalnie. Jeszcze lepsze efekty uzyskamy z Dali Spektorami 1. Nie warto jednak przesadzać – potencjał elektroniki nie jest dużo większy niż firmowych głośników.

 

Galeria

 

Naszym zdaniem

CEOL N10 to całkiem sympatyczny zestaw mini, zaprojektowany z myślą o tej mniej audiofilskiej – czyli zdecydowanie większej – części rynku audio. Lifestylowy wygląd, rozbudowana funkcjonalność z opcją asysty głosowej Amazon Alexa, multiroomem HEOS to niemal wszystko, czego oczekujemy od zestawu tego typu. N10 stawia na łatwe, przyjemne i niezbyt szczegółowe granie. Brzmieniowo nie jest to najlepszy zestaw w swojej klasie, ale całościowo jeden z najbardziej atrakcyjnych.

denon ceol n10 zzz

 

Więcej w tej kategorii: « Marantz SA-KI Ruby & PM-KI Ruby
Zaloguj się, by skomentować

Aktualnie w testach

  • Polk Audio Legend L100
  • VPI Prime Signature
  • Sony CDP-557 ESD
  • Primare NP30
  • T+A SD3100HV / PDT 3100HV
  • Dynaudio Evoke 50
  • Moonriver Audio Model 404
  • Ayon S-10 Signature II
  • Podkładki i platformy antywibracyjne

Ranking urządzeń

ranking

Polecane strony

Kontakt z redakcją