PORTAL MIESIĘCZNIKA AUDIO-VIDEO

Arcam FMJ A29

Kwi 11, 2017

Index

Budowa

Pod względem wizualnym Arcam należy raczej do tzw. szarych myszek, czyli urządzeń nierzucających się w oczy. Kształt i wymiary przedniej ścianki co prawda myszki nie przypominają, ale w moim odczuciu całość jest aż nazbyt skromna i umiarkowanie charakterystyczna, a wrażenie to pogłębia szary kolor obudowy.

Funkcjonalnie mamy do czynienia ze wzmacniaczem nowoczesnym i dobrze wyposażonym. Zielony wyświetlacz matrycowy wskazuje poziom głośności, wybrane źródło oraz ustawienia balansu. Wybór źródeł odbywa się za pomocą guzików bezpośredniego dostępu, oczywiście sterowane jest poprzez przekaźniki. Gałka regulacji głośności obraca się bez oporów na krańcach, ponieważ nie jest połączona z żadnym potencjometrem. Wzmacniacz ma wyjście słuchawkowe, lecz – o dziwo – w standardzie 3,5 mm. Dla niektórych użytkowników ważnym plusem może być także wejście gramofonowe (MM), choć na tym pułapie jakościowym zapewne mało który audiofil zechce poprzestać na wbudowanym phono.

Wyjścia głośnikowe są pojedyncze, akceptują każdy rodzaj zakończeń i są wygodne w użyciu. Do zestawu dołączono pilot systemowy, który pozwala też na obsługę innych urządzeń marki Arcam.

Arcam FMJ A29 3 stopnie koncowe

Układ wnętrza Arcama różni się od pozostałych wzmacniaczy. Montaż SMD, duża liczba układów scalonych, brak potencjometru, zredukowane połączenia kablowe to główne cechy FMJ A29.

Układ zbudowano na jednej płycie głównej, która musiała pomieścić całą elektronikę. Montaż jest powierzchniowy. Zastosowano zarówno elementy dyskretne, jak i scalaki. W sekcji przedwzmacniacza można znaleźć wzmacniacze operacyjne JRC 4556AD. Układ regulacji głośności bazuje na układzie Burr Brown PGA2311 – Arcam jest jedynym urządzeniem w grupie, wykorzystującym tego typu rozwiązanie. Wśród konstruktorów opinie na temat wyższości tego typu regulacji nad mechanicznymi potencjometrami są podzielone. Jedno trzeba przyznać zwolennikom układów scalonych: nie mają one problemu z niezrównoważeniem kanałów (szczególnie przy cichym słuchaniu), co jest częstą przypadłością potencjometrów – nawet tych droższych.  

W części wzmocnienia prądowego pracują dwie pojedyncze pary tranzystorów NPN On Semi NJL 0281DG wykonanych w technice ThermalTrak. Przymocowano je do wewnętrznego radiatora umieszczonego tuż za przednią ścianką. Napięcia zasilające dostarcza transformator toroidalny oraz dwie pary kondensatorów (Samxin i Nover) o pojemnościach 10 000 i 6800 μF (po jednej parze na kanał). Na płycie głównej widać liczne regulatory napięcia oraz rozrzucone w różnych miejscach jeszcze liczniejsze kondensatory o różnej pojemności. Przy gniazdach głośnikowych zastosowano cewki. Zwraca uwagę niestandardowo duża liczba układów scalonych poza torem sygnałowym.

Topologia wzmacniacza również nie jest typowa. Końcówki mocy pracują – jak to określa Arcam – w klasie G. W tym przypadku nie chodzi jednak o sposób polaryzacji tranzystorów końcowych, lecz o sprytny sposób zasilania. Przy małej amplitudzie wzmocnionego sygnału (przy małej mocy oddawanej do obciążenia) wzmacniacz pracuje w klasie A korzystając wyłącznie ze wstępnego stopnia zasilania. Przy wzroście mocy (powyżej pewnego pułapu) załącza się dodatkowy zasilacz (rodzaj turbodoładowania), który dostarczając wyższe napięcie zasilania daje swoisty efekt turbodoładowania – wzmacniacz wychodzi z klasy A zyskując jednak na mocy, dynamice i sprawności. Rozwiązanie to pozwala na znaczące oszczędności energii i podwyższenie całkowitej sprawności przy zachowaniu walorów sonicznych typowych dla wzmacniaczy w klasach A i AB – twierdzi Arcam.

Obudowa jest stalowa. Do dolnej wanny, która tworzy ściankę tylną i bazę dla przedniej, przymocowano front z aluminium pomalowanego na szaro. Obudowę zamyka pokrywa tworząca jednocześnie ściankę górną i boczne. Całość stoi na czterech nóżkach z gumowymi zakończeniami.


Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Kontakt z redakcją