Acoustic Energy AE500

Sty 13, 2021

Stereofonia niejedno ma imię, ale to, co w tej dziedzinie potrafią te niedrogie monitory, jest wyzwaniem dla konkurencji.

Dystrybutor: Audio System, www.audiosystem.com.pl
Cena (za parę): 4280 zł
Dostępne wykończenia: fornir z orzecha amerykańskiego, czarny lub biały lakier na wysoki połysk

Tekst i zdjęcia: Marek Lacki (ML), Filip Kulpa (FK) | Zdjęcia: AV

Artykuł pochodzi z Audio-Video 1-2/2020 - Kup pełne wydanie PDF

audioklan

 

 


Głośnik zintegrowany Naim Mu-so Qb 2

TEST

Acoustic Energy 500
 

W 2017 roku minęło 30 lat od powstania marki Acoustic Energy. Zasłynęła ona za sprawą podstawkowych kolumn AE1, które w obecnej wersji Classic są produkowane do dziś. Ostatnie lata to budowanie oferty z podziałem na serie oraz próba wstąpienia do klubu kolumn sub high-endowych, co miała zagwarantować seria Reference, wprowadzona w 2011 r. Eksperyment ten nie przyniósł jednak spektakularnego sukcesu sprzedażowego, w efekcie czego gamę wycofano. W jej miejsce, w ubiegłym roku, pojawiła się seria 500. Jest ona co prawda znacznie tańsza, ale pełni rolę wizytówki producenta. Tworzą ją zaledwie dwa modele kolumn: podstawkowy AE500 i podłogowy AE509. Przedmiotem testu są monitory – wycenione ponad dwa razy taniej niż podłogówki.

Budowa

AE500 to niewielkie zestawy kompaktowe o tradycyjnym, dwudrożnym układzie przetworników i typowych proporcjach obudowy bas-refleks. Bliższe oględziny ukazują kilka mniej lub bardziej charakterystycznych elementów. Pierwsza, najważniejsza obserwacja dotyczy membran obu głośników: wykonano je z tego samego materiału, a mianowicie z plecionki karbonowej, czyli włókien węglowych. O ile surowiec ten jest dość często spotykany w membranach głośników nisko- i nisko-średniotonowych, o tyle jego aplikacja w kopułce wysokotonowej to zjawisko niezwykle rzadkie. Sprawdziliśmy, że podobne próby podejmowała w przeszłości amerykańska firma specjalistyczna Transducer Lab (TL Lab), oferująca dwie kopułki karbonowe. Niemniej, pomysł jest zupełnie niepopularny i można się zastanawiać, z czego to wynika. W końcu kopułka z włókien węglowych jest znacznie sztywniejsza od odpowiedników tekstylnych, a ponadto charakteryzuje się większym tłumieniem wewnętrznym niż kopułki metalowe. Dodatkowo, membrana z plecionki z włókna węglowego nie odkształca się tak łatwo i trwale jak kopułki aluminiowe, tytanowe czy berylowe, co ma niewątpliwy walor praktyczny. Dodać wypada, że maskownice znajdują się w fabrycznym komplecie i są mocowane magnetycznie. Ale nawet bez nich obydwa głośniki wydają się dość „bezpieczne”, tj. niepodatne na przypadkowe uszkodzenia.

Acoustic Energy 500 głośniki

Obydwa głośniki są więcej niż porządne.

 

Przetwornik nisko-średniotonowy otrzymał nieduży korektor fazowy o profilu stożka – typowy dla innych konstrukcji Acoustic Energy. Deklarowana przez producenta średnica 125 mm została podana „pesymistycznie”. Stosując typową miarę średnicy kosza, należałoby ten głośnik sklasyfikować jako 15-centymetrowy. Robocza średnica układu drgającego wynosi około 11 cm, czyli więcej niż w typowej „trzynastce”. Do napędu 35-mm cewki posłużył całkiem potężny magnes, który z powodzeniem obsłużyłby 7-calowy woofer. Całe chassis jest odlewane i ma wąskie ramiona kosza zapobiegające efektowi odbić fali dźwiękowej promieniowanej przez tylną część membrany. Równie solidnie prezentuje się tył tweetera. Zaopatrzono go w porządny magnes ferrytowy. Sądząc po głębokości „kubka" można przypuszczać, że za membraną znajduje się komora wytłumiająca. Głośnik osadzono w głębokim frezie, który mieści niezależnie przykręcony do przedniej ścianki, solidny aluminiowy falowód WDT. Styka się on z powierzchnią kołnierza tweetera za pośrednictwem miękkiej pianki, co z pewnością nie jest bez znaczenia. Falowód ma korzystny wpływ na charakterystyki kierunkowe głośnika (ogranicza rozpraszanie w obszarze bliskim podziału pasma – 2,8 kHz), ponadto cofa tweeter względem płaszczyzny przedniej ścianki, umożliwiając lepsze zgranie czasowe z midwooferem. Jeśli słuchacz usiądzie w taki sposób, że jego uszy znajdą się na wysokości dolnego głośnika, to jest wielce prawdopodobne, że uzyska idealne wyrównanie czasowe obu przetworników.

Solidność i jakość wykonania tych monitorów zasługuje na wysokie noty. Obudowy zrobiono z relatywnie grubych płyt mdf (19-22 mm) i pokryto naturalną okleiną (orzech amerykański) wysokiej jakości. Alternatywą są wykończenia lakierowane na wysoki połysk – białe i czarne. W dyskretny sposób zaokrąglono przednie pionowe krawędzie oraz poziome górną i spodnią z tyłu – są to jednak bardziej zabiegi stylistyczne niż akustyczne.

Wnętrze nie zawiera tradycyjnych wzmocnień, ale jego rolę pełni pionowa przegroda biegnąca przez całą szerokość obudowy (i sporą część wysokości). Szczelinowy port BR utworzony przez poziomą półkę i górną ściankę przypomina ten z modelu AE300. Został dostrojony do częstotliwości ok. 54 Hz.

Acoustic Energy 500 zwrotnica

Zwrotnica składa się z filtrów wyższych rzędów. Do jakości komponentów trudno mieć zastrzeżenia. Brak rezystorów to dobra nowina.

 

W dolnej części komory znalazło się dość obfite wytłumienie z wełny mineralnej. Płytkę zwrotnicy przymocowano do dolnej ścianki – zawiera ona trzy cewki powietrzne, jedną rdzeniową i trzy 5-procentowe kondensatory MKPA. Nie znajdziemy tu żadnych rezystorów, co oznacza, że oba głośniki idealnie dopasowano pod względem czułości. Coś takiego zawsze oznacza dobrą informację. Filtry są wyższych rzędów (trzeciego i być może czwartego).

Impedancja i faza elektryczna

Acoustic Energy 500 impedancja

AE500 są głośnikami łatwymi do wysterowania właściwie dla każdego wzmacniacza. Minimum modułu impedancji wynosi 5,2 Ω przy 200 Hz, nie licząc (nieistotnego) zakresu subakustycznego, gdzie wartość zbliża się do 5 Ω.. Poza zakresem jednej oktawy (150–300 Hz) oraz w sąsiedztwie minimum określającym strojenie bas-refleksu, impedancja utrzymuje wartość powyżej 6 Ω – słusznie deklarowaną jako nominalna. Szerokie i wysokie maksimum pochodzące od filtrów wyższych rzędów, sięgające 46-48 Ω (przy generalnie małej impedancji w zakresie basu) może być pewnym przeciwskazaniem dla wzmacniaczy lampowych, szczególnie tych o dużej impedancji wyjściowej (2 Ω lub wyższej) – brzmienie może wówczas zostać dodatkowo rozjaśnione (lżejsze tonalnie).

Warto zwrócić uwagę na brak jakichkowiek nieciągłości i poszarpań krzywych, co świadczy o porządnie zaprojektowanych obudowach. (FK)

Brzmienie

Wyjątkowa precyzja i jakość stereofonii, a także przejrzystość i detaliczność to cechy przewodnie tych małych monitorów. Precyzja lokalizacji jest w mojej ocenie wyjątkowa i to nie tylko na tle kolumn z tego przedziału cenowego, ale także w ujęciu bezwzględnym. Powiem szczerze, że dawno nie słyszałem tak przestrzennie brzmiących kolumn za mniej niż 10 tys. zł. Ogniskowanie jest znakomite, bez względu na umiejscowienie źródeł dźwięku na scenie. Wyjątkowo realistyczne są oddawane efekty uzyskiwane poprzez manipulację fazą sygnału – pojawiają się one z boku słuchacza, daleko poza bazą zestawów. Fani słynnego albumu Rogera Watersa „Amused to Death” czy innych płyt zmasterowanych w systemie QSound (np. „The Soul Cages” Stinga) będą oczarowani. Znaczy to, że pięćsetki bez trudu symulują efekty, które normalnie uzyskuje się w systemach wielokanałowych. Nie tylko pokazują, że jakieś dźwięki dochodzą z boku, ale potrafią dokładnie ten kierunek zdefiniować – stabilnie i powtarzalnie. Ta nieprzeciętna przestrzenność brytyjskich monitorów ujawnia się także w odwzorowywaniu akustyki pomieszczeń – jest po prostu znakomite. Mówienie tu o dużej, głębokiej i szerokiej scenie wydaje się wręcz banalne, bo dla tych kolumn to coś niemal oczywistego.

Acoustic Energy 500 terminale

Zaokrąglenia spodniej i górnej krawędzi tylnej ścianki (inaczej niż przedniej) to oryginalny zabieg stylistyczny.

 

Węglowe przetworniki zaskakująco dobrze radzą sobie z oddaniem barw. Zdaniem FK, który słuchał tych kolumn w swoim systemie przede mną, mamy tu do czynienia z efektem „pozytywnej świeżości i otwartości dźwięku w całym zakresie średnio-wysokotonowym. W ogóle nie słychać efektu zawoalowania, dziur w charakterystyce. Dominuje wrażenie niemal nadrealnej klarowności i wyrazistości.” – podsumował. Również w mojej ocenie, AE500 mocno zbliżają się do granicy, za którą precyzja zamienia się w wyostrzenie. Dysponują jednak wyjątkowo dobrą mikrodynamiką. Byłem zdumiony i jednocześnie zachwycony tym, jak dobrze udaje się tym monitorom odtwarzać struny gitar akustycznych. Jest tu wszystko, co potrzeba: moment zetknięcia się płytki ze struną, szarpnięcie oraz długie, rozwibrowane wybrzmienie. Świetnie jest też oddana praca pudła rezonansowego. Czuć, że gitara nie jest martwa, że drży i „żyje”. Takie rozwibrowane brzmienie, to coś diametralnie przeciwnego do nudnego i martwego wygładzenia. Taki charakter prezentacji sprzyja wszystkim innym instrumentom. Saksofon brzmi w sposób naturalnie zachrypnięty – wraz z tonem podstawowym przekazywanych jest mnóstwo informacji dodatkowych. Z pewnością nie są to typowe cechy brzmienia kolumn za około 4000 zł. W porównaniu z testowanymi równolegle Wharefedale’ami Lintonami mamy tu do czynienia z kompletnie inną estetyką przekazu: znacznie żywszą, jaśniejszą, szybszą.

Jakość wysokich tonów, a szczególnie ich rozdzielczość może być wzorem i wyznacznikiem w rozpatrywanej klasie cenowej. Góry jest trochę więcej niż to konieczne, co dodatkowo zwiększa wyrazistość i sprawia, że detaliczność jest wyborna, na granicy przejaskrawienia. Ułatwia to śledzenie wszelkich drobnych zdarzeń i pozwala na łatwe wydzielenie poszczególnych szurnięć miotełek po talerzu perkusji.

W całym tym, niemal nieskazitelnym dotąd obrazie AE500, są też drobne mankamenty. Wspomniany saksofon jest trochę pogrubiony, ma więc więcej niskich składowych, niż powinien. Czym zresztą niżej na skali częstotliwości, tym udział niskich składowych się zwiększa.

Acoustic Energy 500 tweeter

Karbonowa kopułka to niemalże ewenement.

 

Przykładowo, kontrabas był w moim pokoju ewidentnie pogrubiony i wyeksponowany. Wydaje się, że konstruktor tak zestroił te monitory, by symulować brzmienie kolumn dużych i pełnopasmowych. W dużej mierze mu się to udało, jednak osobiście wolałbym trochę mniej basu, ale za to podanego z większą precyzją. Moim zdaniem dół pasma jest trochę zbyt puszysty, a jego precyzja odbiega od precyzji pozostałych zakresów pasma. Na tle pozostałych zakresów, jest też najmniej zróżnicowany barwowo. Należy jednak zaznaczyć, że w tej materii bardzo duże znaczenie ma wielkość pomieszczenia, o czym świadczą zgoła inne rezultaty uzyskane przez redaktora naczelnego. U niego zestawy te grały zbyt lekko, w sposób niedociążony. „Nie starają się one ukrywać faktu, że są małymi głośnikami. Na tle konstrukcji takich jak B&W 606 grają zdecydowanie lżej i mniej dynamicznie w niskich oktawach” – stwierdził. Był to zresztą powód, dla którego AE500 ostatecznie wylądowały u mnie, w dużo mniejszym, 19-metrowym pokoju.

Galeria



Naszym zdaniem

Acoustic Energy AE500 uczciwie „zapracowały” na formalną rekomendację. Jakość średnich i wysokich tonów znacząco wykracza poza oczekiwania w tej klasie cenowej. Detaliczność, precyzja, nasycenie barw i mikrodynamika, a nade wszystko przestrzenność są znakomite. Bas jest dość typowy dla małych monitorów – umiarkowanie rozciągnięty i podbity w wyższym podzakresie i na tle całości prezentuje się relatywnie najsłabiej, co jednak nie oznacza, że odstaje od średniej.

Acoustic Energy 500 zzzArtykuł został pierwotnie opublikowany w Audio-Video 1-2/2020, które można w całości kupić TUTAJ.

System odsłuchowy:

  • Pomieszczenie: 19 m2 zaadaptowane akustycznie, o krótkim czasie pogłosu, kolumny ustawione na krótszej ścianie, w 1/5 długości pokoju.
  • Źródło: SOtM sMS-200 Neo + Cambridge Audio Edge NQ
  • Wzmacniacz mocy: Chord TToby
  • Kable sygnałowe: Purist Audio Design Vesta
  • Kabel USB: iFi Audio Gemini
  • Kable głośnikowe: Equilibrium Equilight
  • Kable zasilające: własnej konstrukcji
  • Listwa: 2 x Enerr One + kabel Enerr Transcenda Supreme HC (20A)
  • Stolik: Rogoz Audio z BBS
  • Podstawki: Rogoz Audio

 

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Kontakt z redakcją