PORTAL MIESIĘCZNIKA AUDIO-VIDEO (zał. 1984)

Focal Aria Evo X No1

Lut 20, 2026

W drugim teście głośników z odświeżonej serii Aria sięgnęliśmy po monitory — następców dobrze znanego (i testowanego na naszych łamach) modelu 906.

Dystrybutor: FNCE, www.fnce.pl
Cena (za parę): 6998 zł (w trakcie testu lipiec 2024)
Dostępne wykończenia: zielone, czarne, orzechowe (boczne ścianki)

Tekst: Marek Lacki, Filip Kulpa (pomiary) | Zdjęcia: AV

Artykuł pochodzi z Audio-Video 7-8/2024 - Kup wydanie PDF

audioklan

 

 


Zestawy głośnikowe Focal Aria Evo X No1

TEST

Focal Aria EvoX No1
 

Aria Evo X No1 jest nową linią głośników Focala, która zastępuje produkowaną przez dekadę serię Aria 900. Gruntowna zmiana systemu oznaczeń może sugerować daleko idące modyfikacje, jednak w rzeczywistości mamy do czynienia z umiarkowaną ewolucją dobrze znanych pomysłów. Nowe modele wprowadzono do sprzedaży w styczniu br. Są wśród nich trzy modele podłogowe (z których No2 już testowaliśmy — patrz AV 5/2024), monitory i głośnik centralny. Oznaczenia pozostają zgodne z aktualną nomenklaturą Focala, gdzie No1 oznacza zestawy podstawkowe, zaś kolejne numerki odnoszą się do coraz większych podłogówek. To znacznie prostsze i bardziej logiczne niż wcześniejszy system oparty na „kodzie głośnikowym”.

Budowa

Francuskie monitory (dodajmy, że produkowane we Francji) mają nieszablonowe wykończenie i kształt. Podobieństw do poprzednika (recenzja w AV 7-8/2020) jest wiele, lecz mimo to odnosi się wrażenie świeżości dwukolorowego projektu. Boczne ścianki mogą być polakierowane w kilku różnych kolorach, ewentualnie pokryte okleiną Prime Walnut (drewnopodobną). Testowana para była w atrakcyjnym wykończeniu zielonym na wysoki połysk (Moss Green). Ma ono swoisty urok i styl, tak przecież nieobcy Francuzom. Zgodnie ze znanym schematem, boczne ścianki rozszerzają się zaraz za miejscem łączenia z frontem, by następnie zbiegać się ku sobie, dzięki czemu tył jest węższy niż front. Przednią i dolną ściankę pokryto imitacją skóry — dodajmy, że całkiem udaną — zaś powierzchnię górną zdobi tafla szkła. Głośniki estetycznie wkomponowano w powierzchnię frontu, oszczędzając użytkownikowi widoku śrub mocujących. W przypadku woofera ukryto je pod aluminiową obręczą maskującą z wygrawerowanymi napisami podkreślającymi kraj pochodzenia i „kanapkowość” membrany.

Focal Aria EvoX No1 terminale

Terminale głośnikowe nie pozwalają na bi-wiring.

 

Zaskakującym niedopatrzeniem jest niezlicowanie dolnej ścianki z bocznymi panelami, które kończą się nieco niżej, przez co kolumny postawione (i przesuwane) po blacie będą uszkadzać lakier na spodach bocznych ścianek (tak stało się w testowanej parze, jeszcze zanim je dostaliśmy do testu). Warto od razu skorzystać z podstawek, których górny blat ma nie za dużą szerokość, ewentualnie użyć silikonowych półkolistych podkładek firmy 3M (lub podobnych). Te powinny znaleźć się w fabrycznym komplecie — tym bardziej, że zestawy wyceniono na 7000 zł. Przypomnijmy, że jeszcze cztery lata temu poprzednik kosztował 4500 zł — wówczas, w naszym teście grupowym rywalizował on m.in. z monitorami Definitive Technology Demand D9, które dziś kosztują... tyle samo co wtedy (3998 zł).

Obudowy mają typową konstrukcję, która niczym się nie wyróżnia, poza najmniejszą masą (7,6 kg). Wykonano je z płyt MDF o grubości nieprzekraczającej 19 mm (front). Do mocowania głośników użyto wkrętów o długim skoku gwintu, wchodzących bezpośrednio w miękką płytę (wyraźny efekt pylenia przy demontażu). Wewnątrz, mniej więcej w połowie wysokości, znajduje się pojedyncza belka wzmacniająca. Zwrotnica składa się 9 elementów zróżnicowanej jakości. Znajdziemy tu jeden kondensator polipropylenowy (4,7 µF), dwie cewki powietrzne, jedną rdzeniową, dwa rezystory metalizowane, dwa ceramiczne i jeden elektrolit. Potencjał do upgrade’u niewątpliwie jest. Terminale głośnikowe nie pozwalają na bi-wiring.

Focal Aria EvoX No1 tweeter

Tweeter o firmowym oznaczeniu TAM zastąpił wcześniej stosowaną kopułkę TNF, również ze stopu aluminiowo-magnezowego. Nowością jest profil membrany i dwufałdowe zawieszenie.

 

Głośniki są charakterystyczne dla Focala, który już od kilku dekad promuje odwrócone kopułki metalowe. Zasłynęły one jeszcze w latach 90. za sprawą tioxidu (tytanu pokrywanego tlenkiem tego metalu). Tweeter TAM jest ewolucją wcześniej stosowanej kopułki aluminiowo-magnezowej TNF, od której różni się m.in. profilem poprzecznym budzącym (raczej odległe) skojarzenia z literą M. Brzegi kopułki nie są płaskie, lecz przypominają krawędź krateru uderzeniowego, natomiast zawieszenie (także zmienione) ma dwa koncentryczne fałdy. Szkoda, że producent nie tłumaczy, co konkretnie przyniosła ta modyfikacja. Ze specyfikacji nic nie wynika. Eliptyczny, gumowy kołnierz głośnika ma symetryczne, podwójne zagłębienie, co pozwala sądzić, że element ten ma wpływ na charakterystykę promieniowania. Identyczny głośnik jest stosowany w tańszej serii Vestia.

Focal Aria EvoX No1 woofer

Głośnik nisko-średniotonowy ma nowoczesną konstrukcję mechaniczną. Kosz jest odlewany.

 

Midwoofer o średnicy 165 mm pochodzi z poprzedniej serii Aria. Membrana składa się z warstwy tkaniny lnianej, którą sklejono z dwiema warstwami włókna szklanego. Jak wynika z materiałów firmowych, resor zawiera tzw. masowy tłumik drgań, czyli dodatkowe obciążenia na obwodzie, które ma na celu „rozbicie” rezonansu mechanicznego tego elementu. Nawiasem mówiąc, przez długie lata konstruktorzy głośników przeważnie bagatelizowali wpływ jakości pracy zawieszenia na charakterystykę przetwarzania.

Kolumny są wentylowane do przodu portem o wyprofilowanym ujściu. Cały front można zasłonić maskownicą mocowaną za pomocą magnesów. Przylega ona dość słabo i nietrudno o jej niezamierzone strącenie.

Pomiar impedancji

Focal Aria EvoX No1 impedancja

Charakterystyka modułu impedancji w zakresie początkowych 500 Hz wygląda identycznie jak w modelu Aria 906. Odnotowaliśmy takie samo i tak samo położone minimum modułu impedancji — 4,6 Ω przy nieco ponad 200 Hz. Nie zmieniło się także strojenie bas-refleksu (ani objętość obudowy) — częstotliwość rezonansowa układu wynosi 52 Hz. Obiektywne parametry reprodukcji niskich tonów powinny być zatem takie same, jak w przypadku poprzednika. Różnica ujawnia się w średnim i wyższym zakresie częstotliwości — przebieg impedancji jest znacznie bardziej wyrównany (maksimum wynosi 17 vs 32 Ω). Nowe Arie będą bardziej odpowiednim partnerem dla wzmacniaczy lampowych. Za nominalną wartość impedancji należy przyjąć 6 Ω.

Zbieżność elektryczna obydwu egzemplarzy w parze jest dobra, a wykresy pozbawione niepokojących nieciągłości. (FK)

Brzmienie

Focale mają łatwo rozpoznawalny charakter — wyraźnie inny od konkurentów, ale myślę, że poszukiwany przez wielu słuchaczy. Cechuje je przede wszystkim swoista witalność i spontaniczność, od zawsze wpisane w firmową szkołę brzmienia, choć teraz nie ma już mowy o rozjaśnieniu. Barwy są żywe, otwarte, dobrze nasycone, co można odczuć w średnicy, ale też w pozostałych zakresach pasma. Średnica Focali jest najczytelniejsza i w mojej opinii najbardziej precyzyjna. Dzięki temu, gdy zaprzęgniemy je do odtwarzania kina domowego, śledzenie dialogów w filmach obcojęzycznych, oglądanych bez tłumaczenia, będzie najłatwiejsze. Dialogi nie są przejaskrawione, nie występuje tu efekt podkreślenia zgłosek syczących. Wyrazistość płynie bardziej z precyzyjnego, konturowego odtwarzania średniego i niższego środka. Średnica nie jest więc schłodzona, czy nadmiernie rozjaśniona, aczkolwiek przy odtwarzaniu wymagającej muzyki akustycznej, w której dużą rolę odgrywa wypełnienie, gęstość, może się pojawić niewielki niedosyt. W połączeniu z szorstko brzmiącą elektroniką nie wszystkie gatunki muzyczne będą na Focalach równie atrakcyjne. Na pewno zyskają te dynamiczne, jak rock, czy szeroko rozumiane techno, w czym niemały ma udział nie tylko precyzyjna i szybka średnica.

Focal Aria EvoX No1 zwrotnica

W zwrotnicy znalazły się dwa rezystory metalizowane. Niestety, jest też kondensator elektrolityczny.

 

Jeśli chodzi o niskie tony, to oddanie konturów i szybkość były najlepsze w grupie. Wypełnienie średniego i wyższego basu plasuje się gdzieś pomiędzy SVSMonitor Audio, jednak z uwagi na żywy, spontaniczny charakter, bas całościowo sprawia wrażenie mocniejszego niż faktycznie jest. Z jednej strony brzmienie zyskuje na dociążeniu, a z drugiej pozbawione jest pogrubień i spowolnień oraz niepożądanego podbicia w średnim podzakresie.

Średnica i bas są ze sobą świetnie zgrane, zapewniając wrażenie bardzo dobrej szybkości i dynamiki. Gwałtowne zmiany głośności i transjenty są znakomicie oddawane.

Duża dynamika odnosi się także do wysokich tonów. Mocne wejścia talerzy perkusyjnych są najbardziej efektowne i zbliżone do brzmienia perkusji na żywo. Z kolei odtwarzanie wszelkich dzwonków i innych metalowych przeszkadzajek wypada realistycznie także z uwagi na charakter barwy, który sprzyja oddawaniu metaliczności. Soprany bywają jednak za mało subtelne w momentach, gdy wymagane jest więcej łagodności i gładkości. Czystość tego zakresu ma swoje ograniczenia i ustępuje nieco możliwościom rywali.

Focal Aria EvoX No1 top

Do wykończenia obudów użyto aż trzech, różnych materiałów: lakieru, szkła i sztucznej skóry. Gustownie to wygląda.

 

Francuskie monitory cechuje bardzo dobry poziom przejrzystości, którą wyrażają przede wszystkim w sposobie oddania sceny dźwiękowej, zdolności do rekonstrukcji tła akustycznego i pogłosu. To właśnie na tych głośnikach najłatwiej jest usłyszeć, że scena z filmu, która odbywa się w plenerze, tak naprawdę została nagrana w studio. (ML)

Druga opinia

Brzmienie monitorów Focala dzieli wspólne cechy z modelem wolnostojącym No2, który miałem okazję testować dwa miesiące wcześniej. Z oczywistych względów „jedynki” mają skromniejsze możliwości w zakresie dynamicznym i reprodukcji basu, ale sam fakt, że kosztują 7, a nie 16 tysięcy złotych działa bezsprzecznie na ich korzyść.

Focal Aria EvoX No1 maskownica

Czarne, wypukłe maskownice nie wymagają dopłaty. Łatwo je niechcący strącić.

 

Arie nie są głośnikami usiłującymi reprodukować dźwięk w możliwie wierny sposób, tj. zgodny z zamysłem realizatora czy masteringowca. Ich sygnatura jest stale obecna, słyszalna w zasadzie w każdym nagraniu i zakresie pasma. Główne odstępstwo od neutralności polega na wycofaniu niskiego podzakresu sopranów lub też ich przełomu ze średnicą. Jest to zresztą zabieg typowy dla Focala, obecny w konstrukcjach tej firmy odkąd pamiętam, tyle że w różnym wydaniu i skali. Ta część pasma jest odczuwalnie mniej energetyczna niż same soprany, które odznaczają się dobrą jakością i ładnym rozciągnięciem na górnym skraju. Dostarczają właściwej porcji powietrza i mikrodetali, choć można tu usłyszeć subtelną nutkę metaliczności. O ile skraj sopranów jest lekko rozświetlony (powiedzmy powyżej 8 kHz), o tyle sumarycznie rzecz biorąc, wyższy zakres częstotliwości (licząc, powiedzmy, od 2 kHz) jest słyszalnie utemperowany — tak na tle rywali, jak i w ogóle. To z kolei sprawia, że Focale zręcznie unikają wszelkiej natarczywości, posuwając się w tym względzie nierzadko nawet trochę, moim zdaniem, za daleko. Przykładowo, big band Jana Ptaszyna Wróblewskiego z historycznego nagrania „Lay Down Dirty Blues” wydanego w zestawie płyt Studia Jazzowego Polskiego Radia (1969–1978) zabrzmiał w sposób nieco stłumiony, ściemniony, nie dość żywy i ekspresyjny. Ta cecha prezentacji w wykonaniu francuskich monitorów regularnie przewijała się w kolejnych sesjach odsłuchowych — weryfikowałem ją kilkakrotnie na przestrzeni trzech dni i za każdym razem wrażenia się powtarzały. Oczywiście mam świadomość, że są zwolennicy ocieplonego grania ze stępionym „rejonem obecności”. Obiektywnie rzecz biorąc, jest to jednak odstępstwo od ideału. Tym bardziej, że owo wykonturowanie moduluje barwy instrumentów dętych, jak saksofony czy klarnet. Witalność i otwartość dźwięku w wyższej średnicy i niższej górze nie są mocną stroną Focali. Środek pasma też nie jest wolny od podkolorowań. Odniosłem wrażenie, że niższy i średni podzakres są wzmocnione i niezbyt równe. W brzmieniu fortepianu i wibrafonu odnotowałem zgrubienia i pewne nieczystości. Odgłosy przygrywania dłońmi i palcami w nagraniach Bobby’ego McFerrina były niezbyt realistyczne. Na tle Monitor Audio brzmienie zakresu średniotonowego określiłbym jednak jako pełniejsze i bardziej przyjazne, z kolei w stosunku do SVS-ów odnotowałem ubytki w ogólnej klarowności, rozdzielczości i precyzji.

Focale tworzą umiarkowanie przejrzystą i niezbyt głęboką scenę o raczej skromnym uwarstwieniu. Jest wystarczająco szeroko, jednak ogólna skala dźwięku zdradza, że mamy do czynienia z niedużymi głośnikami.

Focal Aria EvoX No1 detal

Focal dba o swój wizerunek. Kanapkowa membrana Flax jest teraz połączona z zawieszeniem wyposażonym w masowy tłumik drgań, którego... nie da się dostrzec.

 

Arie nie próbują udawać, że są większe niż w rzeczywistości. Można to potraktować jako zaletę, ponieważ bas jest mniej więcej taki, jakiego można by oczekiwać od dobrych monitorów tej wielkości. W przeciwieństwie do rywali, francuski specjalista postawił na twardość (uzyskaną poprzez niewielkie zaakcentowanie wyższego basu), dobry kontur i sprawne oddawanie impulsów. Osiągnięto to jednak kosztem rozciągnięcia, które wyraźnie ustępuje monitorom SVS, jak również ogólnej potęgi, która jest sporo słabsza niż z Monitor Audio. Sądzę jednak, że w niedużych pomieszczeniach, także z uwagi na przedni bas-refleks, Arie mogą zyskać realną i całkiem wyraźną przewagę pod względem szybkości i motoryki basu nad efektowniej grającymi w dole pasma rywalami. To doprawdy realny scenariusz.

Podsumowując, są to całościowo najmniej ofensywnie i najmniej absorbująco grające głośniki w tej grupie (Monitor Audio Silver 100 7G, SVS Ultra Evolution Bookshelf). Nie są mistrzami przejrzystości, stereofonii, ani potęgi czy rozciągnięcia basu, ale można ich słuchać z przyjemnością przez długie godziny, nie nudząc się przy tym. To głośniki dobre do rocka, mniej zaś do akustycznego jazzu lub muzyki klasycznej.

I jeszcze jedna uwaga na koniec. Wbrew podawanej przez producenta efektywności, Arie są cichsze od rywali (87–87,5 dB). (FK)

Galeria



Naszym zdaniem

Focal Aria EvoX No1Zróżnicowany odbiór Focali w naszym podwójnym teście jest prawdopodobnym zwiastunem tego, że model ten może — i zapewne będzie — polaryzował słuchaczy. Rozważając wszelkie za i przeciw — w tym także dość wysoką cenę — należy stwierdzić, że Arie to udana konstrukcja, tyle że raczej nie dla każdego. Zdaniem ML, są bardziej dopracowane od poprzednika. Z drugiej strony trudno przeoczyć to, że mocną konkurencję stanowią nie tylko monitory SVS-a, ale także znacznie tańsze Vestie No1. Warto porównać te poniekąd bardzo podobne konstrukcje i samemu wyciągnąć wnioski.

 

Artykuł pochodzi z Audio-Video 7-8/2024 - Kup wydanie PDF

SYSTEM ODSŁUCHOWY 1 (ML)

  • POKÓJ: 18,5 m2, zaadoptowany z użyciem ustrojów rozpraszających, tłumiących i pułapek basowych.
  • ŹRÓDŁO: streamer SOtM sMS-200 Ultra z zasilaczem liniowym Sbooster BOTW Mk2; odtwarzacz Denon DCD-1015 (transport)
  • DAC: Meitner MA3
  • WZMACNIACZ: Baltlab Epoca 2
  • OKABLOWANIE: kabel głośnikowy Tellurium Q Blue II; interkonekt analogowy: Equilirium Pure Ultimate RCA, USB: Tellurium Q Black; kabel ethernetowy Ugreen kat.8
  • SWITCH: Netgear GS105 + zasilacz liniowy Hama
  • ZASILANIE: 2 x listwa Enerr One z kablami Enerr Transcenda Supreme HC, wzmacniacz podpięty bezpośrednio do ściany. Kable zasilające: Lapp 100CY; Furutech FP-314Ag
  • STOLIK: BASE 6 z wbudowanymi platformami kwarcowymi

SYSTEM ODSŁUCHOWY 2 (FK)

  • POKÓJ: 29,5 m2, zaadaptowany akustycznie, krótki czas pogłosu, kolumny w polu swobodnym
  • TRANSPORT STRUMIENIOWY: SOtM sMS-200 Ultra Neo z zasilaczem Farad Super3
  • DAC/PRE: dCS Bartok 2.0
  • WZMACNIACZ MOCY: Audionet AMP1 v2
  • KOLUMNY ODNIESIENIA: ELAC Vela FS407.2, KEF R3 Meta
  • INTERKONEKTY: Albedo Metamorphosis RCA, Stereovox HDSE, Synergistic Research Active USB
  • KABLE GŁOŚNIKOWE: KBL Sound Red Eye Ultimate
  • AKCESORIA: stoliki Rogoz Audio 4SPB/BBS, StandART STO (DAC), izolatory IsoAcoustics OREA Indigo pod przetwornikiem c/a
  • ZASILANIE: dedykowana linia zasilająca, kondycjoner zasilania Keces BP-1200, listwa PowerBASE, kable zasilające KBL Sound Himalaya PRO, 2 x Master Mirror Reference, Hologram

 

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Kontakt z redakcją