PORTAL MIESIĘCZNIKA AUDIO-VIDEO

Przetwornik c/a Musical Fidelity MX-DAC

Lis 13, 2015

Index

Brzmienie

Z marką Musical Fidelity zetknąłem się po raz pierwszy w połowie lat 90. za sprawą produkowanej wówczas serii Elektra. Można było w urządzeniach tej serii dostrzec pewne cechy wspólne, charakterystyczne dla urządzeń tego producenta: pełną, ciepłą barwę. Gdy w połowie pierwszej dekady XXI wieku nabyłem wzmacniacz A3.2, zauważyłem znaczącą transformację, odejście od ciepłego wzorca w kierunku żywości, jasnej góry, większej precyzji. A dziś? Słuchając dziś przetwornika MX-DAC mam wrażenie, że jest on gdzieś pośrodku, bliżej jednak swych korzeni.

Na pierwszy plan wysuwa się barwa. Już pominąwszy to, czy jest ciepła, czy zimna, czuć, że była ona najważniejszym elementem przy konstruowaniu tego urządzenia. Pierwsze skojarzenie, jakie miałem, było:  „jest piękna”; drugie – „w tym MF chyba wiedzą o co chodzi w dźwięku”. Te dwie luźne myśli dość dobrze obrazują charakter tej konstrukcji. Zagłębiając się bardziej, zauważyłem, że mimo pierwszoplanowego nacisku na barwę, dobrego wypełniania i lekkiego ciepła, udało się wykrzesać zarówno przyzwoitą precyzję, jak i całkiem niezłą dynamikę. Uznałem to za dobry kompromis, zmierzający w kierunku maksymalizacji przyjemności z odsłuchu. Musical jest więc przyjemny w odbiorze, muzykalny, przyjazny dla ucha.

Fidelity-MX-DAC-front

Są jednak pewne minusy, które zaobserwowałem w obrębie średnicy. Gdy korzystałem z kabla koaksjalnego, przez który był doprowadzony sygnał od odtwarzacza Blu-ray Sony (80% odsłuchów odbyło się w trybie przetwornika USB – kino domowe to tylko pomocniczy dodatek), a na ekranie gościł obraz Patryka Vegi – „Służby Specjalne”, w którym dykcja aktorów pozostawia sporo do życzenia, niejednokrotnie miałem problem ze zrozumieniem mowy. Po tym doświadczeniu „przyjrzałem się” uważniej temu zjawisku i potwierdziło się ono również, gdy przetwornik grał podłączony przez USB do komputera. Precyzja i wyrazistość w środku pasma są nieco ograniczone, co poniekąd wpisuje się w koncepcję brzmienia barwnego i przyjemnego, a dopiero w dalszych perspektywach skupionego na precyzji. Paradoksalnie, i tu właśnie jest ten element brzmienia, który nawiązuje do wzmacniacza A3.2, o którym wspomniałem: góra pasma wcale nie jest przygaszona. Przeciwnie – jest jej całkiem sporo i na mniej udanych nagraniach o kiepskiej jakości potrafi nawet ukłuć. Ta nieco podrasowana góra nie poprawia jednak czytelności samego środka. Owszem, wykańcza efektownie spółgłoski typu „s”, „c”, ale jednocześnie maskuje sam środek środka.

Relatywnie, biorąc pod uwagę plusy płynące z przyjemnej barwy, precyzja jest jednak całkiem niezła. Można więc uznać, że przyjemna barwa nie została uzyskana całkowicie kosztem precyzji, a jedynie częściowo.
Bas ma dobrą barwę i potęgę, ale też nie można powiedzieć, że jest rozwlekły czy nadmiernie rozmiękczony. Nie ma co prawda idealnych konturów, ale jego krawędzie są w 80% przypadków satysfakcjonujące. Relacja między barwą a konturem jest dobra. Gra energiczniej w wyższym i ewentualnie w średnim podzakresie, natomiast najniższe składowe są odtwarzane, ale się nie wybijają. Dynamikę oceniam jako wystarczającą, podobnie jak szybkość.

Przestrzeń to jedna z mocniejszych stron tego urządzenia. Obrazy nie są rozmazane, lecz rysowane dość konkretnie i stabilnie. Całkowicie satysfakcjonuje ogniskowanie wokalu nagranego pośrodku bazy stereo. Rozmach i wielkość sceny nie osiągają wartości spektakularnych, ale obiektywnie są dobre. Dźwięki pochodzące z dalszych planów są prawidłowo lokalizowane – jako dalekie. Nie ma otchłani, ale też bynajmniej nie można mówić o spłaszczaniu sceny. Pierwszy plan jest momentami nieco wysuwany do przodu – to z powodu ożywionej góry pasma. Namacalność wokalistów jest z kolei różna – mocno zależy od tembru głosu. Bywały momenty, że pojawiało się złudzenie obecności, częściej jednak efekt był ograniczony. Niemniej, stereofonię należy jednak uznać za zaletę MX-DAC-a.


Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Kontakt z redakcją