Equlibrium Pure IC Ultra Gold

Cze 14, 2019

Jedyny w grupie polski kabel przekonuje spójnością, mniej zaś w zakresie barw.

Dystrybutor: Audiothlon, www.audiothlon.com 
Cena (para 1,0 m): 1600 zł

Tekst: Marek Lacki  |   Zdjęcia: AV

Artykuł ukazał się w Audio-Video 8/2018

 

 


Equlibrium Pure IC Ultra Gold - interkonekt

TEST

Equlibrium Pure IC Ultra Gold

Equilibrium to rodzima marka, będąca własnością firmy Audiothlon z Zielonej Góry, która pod marką Enerr oferuje też kable zasilające oraz listwy. W katalogu Equilibrium, prócz kabli sygnałowych i głośnikowych, są też kolumny głośnikowe. Dostarczony do testu kabel pełni w aktualnej ofercie rolę modelu trzeciego od góry w hierarchii. Produkowany jest w dwóch wersjach: z wtykami RCA i XLR. XLR można nabyć opcjonalnie z wtyczkami z pinami posrebrzanymi zamiast złoconych. Wersja RCA występuje wyłącznie ze złoconymi zakończeniami.

 

Budowa

Producent określa geometrię przewodu jako triple twist signal turbine, type X. Turbine oznacza tutaj splot przypominający układ łopatek w turbinie. Przewodnikiem jest miedź 6N, a dielektrykiem piolietylen o dużej gęstości. Wtyki wersji RCA zawierają minimalną ilość metalu (przewodnika) – styk masy stanowi jedna wąska blaszka, umieszczona w jednym punkcie na obwodzie (w celu redukcji prądów wirowych). Obudowy wykonano z tworzywa POM. Kable są dość cienkie i bardzo lekkie, a zarazem dość sztywne, mocno sprężynujące. Niechętnie się układają. Zewnętrzna koszulka jest z dyskretnym kolorze. Całość jest pakowana w szare, kartonowe pudełko.

Pure IC Ultra Gold zalicza się do łączówek o małej pojemności elektrycznej (45 pF), jest to więc kabel, który bez obaw można stosować w połączeniu np. z pasywkami.

Equlibrium Pure IC Ultra Gold wtyk

 

Brzmienie

EquilibriumPure UltraGold ocenaEquilibrium zachowuje dobre proporcje pomiędzy skrajami pasma, ale jednocześnie oba zdają się być nieco ograniczone. Np. ilość wysokich tonów na tle konkurentów jest mniejsza. W minimalnie mniejszym stopniu dotyczy to także basu. Charakterystyka brzmieniowa jest ogólnie spójna. To kabel, który stawia na dobrą dynamikę, szybkość. Atak jest nagły, ale pozbawiony agresji. Bas także jest szybki i dynamiczny, lecz brakuje w nim najniższego fundamentu.

Jak na kabel eksponujący w pewien sposób środkową część pasma, trochę brakuje mu nasycenia barw. Brzmi przez to cokolwiek surowo. Jeszcze raz podkreślę, że nie ma to nic wspólnego z agresją. Brzmienie jest nieostre, nieofensywne, brakuje mu natomiast kolorytu. Zapewne dlatego w zakresie środka pasma odnosi się wrażenie pewnej powściągliwości. Z drugiej strony, to jednak przewód stojący na czele stawki, jeśli brać pod uwagę precyzję brzmienia. Już na samej górze, choć nieśmiałej ilościowo, słychać to bardzo wyraźnie – każdy dźwięk jest wykończony dokładnie wyrysowaną krawędzią. Środek współgra tu niemal idealnie spójnie, zapewniając podobną charakterystykę. Podobnie jest z basem. Jest to więc kabel brzmiący spójnie i choć mający ograniczenia w saturacji barw, to przy dynamicznej muzyce może zagrać atrakcyjnie, wręcz muzykalnie.

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Podsumowanie testu grupowego - Interkonekty RCA 1300-2100 zł

Za jakość trzeba płacić. Wiedzieli o tym już nasi dziadkowie. Prawda ta odnosi się także do kabli sygnałowych, których jakość ma istotny wpływ na brzmienie całego systemu. W naszym teście dziewięć modeli łączówek RCA, z których zdecydowana większość mieści się poniżej granicy 2000 zł.

System odsłuchowy:

  • Pomieszczenie: 20 m2 zaadaptowane akustycznie, o średnim czasie pogłosu, kolumny ustawione w polu swobodnym na krótszej ścianie, w 1/5 głębokości pokoju.
  • Komputer: Asus A555L, Intel Core i3-5005U, 2GHz, 4GB RAM, Windows 10
  • Przetwornik: Chord Qutest
  • Kabel USB: iFi Audio Gemini
  • Programy: J.River MC24
  • Wzmacniacz: McIntosh MA8900
  • Kable sygnałowe: Purist Audio Design Vesta
  • Kable głośnikowe: Equilibrium Pure Ultimate SG
  • Kable zasilające: Enerr Transcenda Ultimate NS
  • Listwa: Enerr One + kabel Enerr Transcenda Supreme HC (20A)
  • Stolik: Rogoz Audio z BBS

Interkonekty

 

Dziewięć interkonektów w cenie od 1300 do 2100 zł za metrową parę – taki przekrój pozwala sformułować pewne wnioski. Po pierwsze – mimo wciąż pojawiających się głosów sceptyków, głównie wywodzących się ze środowisk techniczno-informatycznych – łączówki sygnałowe mają wpływ na brzmienie systemu, i to całkiem znaczący. Negowanie tego faktu na gruncie obowiązującej wiedzy elektrotechnicznej jest częstym błędem, nie uwzględnia bowiem faktu, że nasz słuch jest bardzo czuły na zniekształcenia czasowe i fazowe. Nie pierwszy raz potwierdza się teza, że słyszymy więcej, niż może się wydawać, że możemy.

Bardzo słaba lub zgoła żadna jest w praktyce korelacja pomiędzy najważniejszym parametrem elektrycznym interkonektu, tj. jego pojemnością elektryczną, a wynikami testu odsłuchowego – chyba że system będzie bazował na przedwzmacniaczu lampowym o impedancji wyjściowej rzędu 1 kΩ oraz długim kablu o pojemności rzędu 1000 pF (zwróćmy uwagę, że tego typu sytuacje nie należą do wielkich rzadkości podczas pokazów megasystemów za setki tysięcy euro!). Wówczas faza sygnału 10 kHz jest już przesunięta o pojedyncze stopnie – mimo że spadek charakterystyki częstotliwościowej uwidacznia się dopiero przy kilkudziesięciu kilohercach.

Wróćmy jednak do naszych kabli. Niekwestionowanym zwycięzcą testu, już po raz drugi, jest kabel firmy Purist Audio Design – Genesis. W kategorii dynamiki i szybkości basu bije go jednak InAkustik Reference NF-803, który wraz z Acoustic Revive i Vovoxem stanowią czołówkę testu. Zaskakują jednak różnice w charakterach tych łączówek. Każda jest inna. Jeszcze większą rozbieżność wykazują Nordost i Cardas, które okazały się najbardziej odbiegać charakterem od średniej testu.

 

Pozostałe kable w teście grupowym

 

Zaloguj się, by skomentować

Kontakt z redakcją